Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jazda dowolna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jazda dowolna. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 maja 2010

Jazda dowolna cz. 7

Klasyka sama w sobie - australijski zespół Dead Can Dance z pewnością znany jest wszystkim miłośnikom tak zwanej muzyki świata. Truizmem byłoby stwierdzenie, że każda płyta nieistniejącej już formacji to kolejny eksperyment. Warto znać, polecam.


Znany z Surrealnych Przygód Edwarda Allana Poo rysownik Thomas Boatwright prowadzi devianta na którym obejrzeć możemy jego prace. A jest co oglądać - lekkość kreski przywodzi na myśl Skottiego Younga, choć Boatwrigh ma swój własny, unikalny styl.

A odnośnie tego klipu nie powiem ani słowa. Po prostu polecam obejrzeć, przetrawić go sobie, może coś tam przemyśleć. Na wypadek, gdyby komuś nie chciało się szukać, podaję też adres drugiej części filmu. That's all, folks! Do zobaczenia za kilka dni, kiedy postaram się wrzucić dwie bardzo zjadliwe recenzje dwóch słabych książek.

niedziela, 11 kwietnia 2010

Jazda dowolna cz. 6

Dziś będzie nietypowo, bo w stylu Motywu (tak, tak, bardzo chciałbym mieć takiego fajnego/poczytnego bloga, zazdroszczę, naśladownictwo formą uznania etc., etc.). Do rzeczy.


Prezydent nie żyje. Jest mi żal rodzin ofiar katastrofy lotniczej, nie zamierzam jednak popadać z tego powodu w czarną depresję czy obnosić się ze swoją rozpaczą. Ot, odnotowuję, składam kondolencje i wyrażam smutek.


Nowa Fantastyka ma nową stronę internetową. Na chwilę obecną witryna jest jeszcze mało funkcjonalna (w sensie - brak szpanerskich bajerów), ale nie można odmówić jej czytelności. Największą rewolucję stanowi możliwość dodawania przez użytkowników własnych materiałów (opowiadań, publicystyki). Ptaszki ćwierkają, że redakcja będzie w ten sposób wyłapywać młode talenty, ja jednak jestem sceptykiem - na razie dodawanie tekstów jest moderowane zaledwie kosmetycznie (usuwanie bełkotu - tak; usuwanie grafomani - już nie), a z doświadczenia wiemy, że coś takiego z reguły szybko zmienia się w internetowy śmietnik.


Najnowszy odcinek South Parku w typowy dla tego serialu sposób wyśmiewa Facebooka i Czatruletkę. Mnie bardzo denerwują ludzie nagminnie smęcący o swojej farmie na FB, a społeczne wykluczenie wynikające z braku profilu na serwisie społecznościowym nie jest wcale aż tak dalekie od tego, co widzimy w tym odcinku kreskówki.


Komiksowa Warszawa NIE zostanie odwołana z powodu żałoby narodowej. I tego się trzymajmy. Początkowo trochę bałem się, czy żałoba nie sprawi, że festiwal trzeba będzie przełożyć (albo nawet odwołać), na szczęście organizatorzy stosunkowo szybko rozwiali wszelkie wątpliwości - Komiksowa Warszawa odbędzie się zgodnie z planem, jedynie rozkład jazdy uległ pewnym modyfikacjom - wernisaże zostały przełożone. Do zobaczenia na festiwalu. Haku, stawiasz mi piwo. Update: Wg nieoficjalnych jeszcze wiadomości festiwal został jednak przełożony o tydzień.


Pamiętacie jeszcze Kawałek Kulki? Podpowiem - skrzyżowanie punk rocka z poezją śpiewaną, dobrze przyjęta pierwsza płyta, miłe dla ucha wokale, skrzypce i sympatyczne teksty. Na MySpace można już od jakiegoś czasu wysłuchać singla promującego ich nowy krążek zatytułowany "Noc poza domem/error". Premiera już 12 kwietnia i, jeśli nowa produkcja Karotki dorówna debiutowi, wiem już, czego będę słuchał jadąc na KW.


Dwójkowy koncert "Zrozumieć Polskę" można już w miarę legalnie obejrzeć na YouTube. Dlaczego "w miarę"? Ponieważ - mimo, iż film wrzucono na serwer bez błogosławieństwa TVP - szefowa L.U.C.owego magamentu, Matylda Dudek zapowiedziała, że wystara się o protekcje nad klipami. Godne pochwały.


Jeszcze propo Łukasza Rostkowskiego - na jego MySpace'owej luksferze można odsłuchać fragmentu aranżacji przygotowywanej przez artystę i kapelę Brodów do spektaklu "Ibidem" o tragedii katyńskiej. Zapowiada się kolejny bardzo dobry projekt eluce, choć osobiście wolałbym, by artysta wrócił do szaleńczych wyskoków czasoprzestrzenno-paranormalnych, które wyniosły go na szczyt artystycznych.

niedziela, 31 stycznia 2010

Jazda dowolna cz.5

Duże Pe obok O.S.T.Ra jest jednym z nielicznych polskich wykonawców hip-hopowych, którzy wybijają się ponad słodką muzyczną przeciętność - w czasach, gdy każde osiedle w byle prowincjonalnej mieścinie ma swój hip-hopowy skład to naprawdę budzi szacunek. Duży daje nam zapoznać się ze swoją nową płytą "Zapiski z Życia na Terytorium Wroga" na swoim MySpace'owym profilu. Zero zaskoczenia, to wciąż ten sam Duże Pe, który potrafi urzec nawet osoby zazwyczaj gardzące hip-hopem. Po prostu solidna rzemieślnicza robota z zacięciem artystycznym. Uwagę zwracają też niegłupie teksty - polecam przysłuchać się "Prostej Historii", dawno nie słyszałem tak prostej i jednocześnie zaskakującej puenty.


Mike Deodato jr to rysownik bardzo doświadczony - parę lat temu wespół z Kurtem Busiekiem przywrócił blask marvelowskim Mścicielom, potem współpracował m.in. z Warrenem Ellisem przy chyba najbardziej badassowej serii Domu Pomysłów czyli "Thunderbolts". Obecnie ilustruje komiks "Dark Avengers" pióra Briana Michaela Bendisa. Ciężka, przeładowana szczegółami kreska doskonale buduje klimat ilustrowanych przez Mike'a komiksów.


Link trochę zleżały, poza tym bardziej nadawałby się do okienka MySpace'owego, ale... teledysk piosenki z najnowszej płyty Ras Luty to taki potężny atak pozytywnej energii (tak potrzebnej w czasie sesji), że nie mogłem sobie darować. Co prawda, mogłem dać tu link do pewnego nośnego ostatnio memu... ale byłoby to pójście po linii najmniejszego oporu.

A, i byłbym zapomniał - dziś w dwójce na pół godziny przed północą powtarzają koncert "Zrozumieć Polskę" o którym swego czasu trąbiłem na swoim blogu, a za który L.U.C dostał paszport Polsatu... Polityki, znaczy.

niedziela, 22 listopada 2009

Jazda dowolna cz.4

Dziś nietypowo. Otóż wczoraj natknąłem się na stosunkowo świeżą notkę na blogu Kasi Klich, w której opisuje ona swoje zawirowania związane z umieszczeniem WŁASNYCH piosenek na WŁASNYM profilu na MySpace. W skrócie - piosenkarce pogrożono palcem za uprawianie takiego procederu (???) i zablokowano część piosenek. Oczywiście wkurzona Kaśka... ups, pardon - poirytowana Pani Katarzyna poleciała w dyrdy do polskiego przedstawiciela serwisu MySpace, niejakiego Sebka. Ten, miast pomóc gwiazdeczce i ocalić honor macierzystej firmy, olał panią Klich argumentacją, że w grę wchodzą wyjątkowo zawikłane sprawy związane z ochroną praw autorskich. Z jednej strony - wtopa jednego z najpotężniejszych portali społecznościowych na świecie, z drugiej - kto, na Boga Ojca, broni piosenkarce założyć własną stronę internetową? Obecnie hosting jest na tyle tani, że gwiazdka tego formatu spokojnie może zlecić komuś założenie własnej strony.


Dziś, w ramach naszych odbywających się co dwa tygodnie dewiacji, postanowiłem zapoznać was z dokonaniami kanadyjskiej artystki noszącej swojskie nazwisko - Alina Urusov, na deviantartowej przestrzeni kryjącą się pod pseudonimem ayanimeya. Operująca bardzo "energetycznym" stylem Urusov znana jest miłośnikom komiksów m.in z pracy nad Young Avangers i miniserią NYX: No Way Home. Jej kreska, choć prosta i chwilami mocno cartoonowa, naprawdę robi duże wrażenie.


Nowy "Zmierzch" już w kinach! Nie, nic mnie w dupę nie ugryzło, nic mi się na mózg nie rzuciło. Ot, kronikarski obowiązek trzeba wymienić i zaświecić trailerem. Filmu nie oglądałem i nie obejrzę - aż tak narąbane w głowie nie mam i drugi raz w wała zrobić się nie dam. Zwłaszcza, jeśli wziąć poprawkę na słowa Kevina Smitha, który film widział i dość obrazowo opisał przeżycia rozhisteryzowanych nastek obecnych na seansie. Dla nieznających angielskiego - słowo "moist" które pada pod koniec wypowiedzi Cichego Boba oznacza wilgoć. Teraz, jak ktoś kumaty, szybko domyśli się kontekstu i, co za tym idzie, reszty wypowiedzi.

niedziela, 8 listopada 2009

Jazda dowolna cz.3

Ras Luta, bardzo dobrze znany wszystkim miłośnikom muzyki reggae z członkostwa w zespole East West Rockers, promuje na MySpace swój pierwszy solowy krążek. Rewolucji nie ma, mamy tu wszystko, co dobrze znamy z EWR i licznych solowych projektów artysty. Warto też oblukać teledysk promujący krążek - jest to kawałek porządnego, pozytywnego regałowego bitu.



Ryan Ottley zasłynął wszem i wobec współpracując z cenionym amerykańskim scenarzystą komiksowym nad niesamowicie popularnym komiksem Invincible (Niepokonany). Cóż, sam komiks mnie osobiście mało kręci - nie rozumiem tych zachwytów nad scenariuszem Kirkamna, który nie dość, że jest mało oryginalny, to jeszcze sztywniackiego głównego bohatera trudno jest polubić... Nie zmienia to jednak faktu, że Ottley operuje niesamowitą kreską - jednocześnie schematyczną i nasyconą szczegółami.



Amerykanie robią film sensacyjny. Niby nic dziwnego, ale sęk tkwi w tym, że epizodyczną rólkę odegra tam znany i lubiany Daniel Olbrychski. Tu już się robi co najmniej intrygująco, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę, że główna rola przypadła Angelinie Jolie, które przedstawia - mam nadzieję - nie trzeba. I niby wszystko fajnie, pięknie, rodzimi dziennikarze filmowi sikają po nogach... Niestety cały ten orgazm kończy się wraz odpaleniem trailera, gdzie - stawiam perły przeciwko orzechom - pokazano 100% scen z udziałem rodaka, który, jakby tego było mało, mówi dziwnie nieswoim głosem... A sam film zapowiada się na kolejną sensacyjno-szpiegowską bajkę z infantylnym scenariuszem i masą efekciarskich strzelanin.


Dla śmiechu godzi się dziś przywołać 13 porad dla samotnej kobiety,
skutki zostawienia podłączonej ładowarki na noc w samochodzie oraz, w ramach ciekawostki, 10 najdziwniejszych spraw sądowych. Hmm... Coś ubogo w tym tygodniu.

niedziela, 25 października 2009

Jazda dowolna cz.2

Hurt dobrym zespołem jest - i co do tego wątpliwości mieć nie można. Nowa płyta zespołu może być jednak największym rozczarowaniem w historii grupy. Nie dlatego, że jej zapowiedź na MySpace jest jakaś fatalna - po prostu nowe aranżacje starych piosenek to niezupełnie to, na co wszyscy czekali, zwłaszcza po ostatnim krążku zespołu. Owszem, będą też premierowe kawałki, ale o wiele za mało.



Kolejny artysta Marvela, Skottie Young operuje bardzo charakterystycznym stylem, tak odmiennym od klasycznych rysowników, że jego prace zaskakują. Znany głównie z rysowania prześwietnej adaptacji Czarnoksiężnika z Krainy Oz. Warto prześledzić jego galerię - na mnie ogromne wrażenie zrobił art inspirowany powieścią "Władca Much" (nie mylić z kretyńskim serialem o podobnej nazwie!).


Dziś w programie mamy krótki wykład gościa odpowiedzialnego za klimatyczne wyrecytowanie nazwy koncernu EA, które możemy usłyszeć w każdej sportówce EA. Aż chciałoby się mieć taki tembr głosu - już samo zamawianie pizzy w barze byłoby o wiele skuteczniejsze. Choć ponoć wszystko jest do wyćwiczenia...


Uuu... Tu będzie sporo. Przede wszystkim polecam 10 najbardziej żenujących potworów z filmów grozy. Warto też obadać parodię Pixarowskiego Intra - tylko dla ludzi o mocnych nerwach! Pod koniec zapoznajcie się też z historią rosyjskiego dzięcioła - terminatora.


Tak jak Krzysztof Ibisz jest nieformalnym logiem Polsatu, tak napis Google można uznać za nieformalne logo Internetu (tak w ogóle, to istnieje takowe?). W googlowej rubryce będą się znajdować rozmaite różności wyszperane w Sieci. Na dziś przygotowałem info o krótkometrażowym filmie sf przygotowywanym przez Grzegorza Jonkajtysa. Film będzie nosił nazwę 36 Stairs i zapowiada się co najmniej interesująco.

Do następnego.

niedziela, 11 października 2009

Jazda dowolna cz.1

Wzorem takich zajebistych blogów, jak Motyw Drogi i Kolorowe Zeszyty startuję z cykliczną (dwutygodniową) kolumną, w której prezentował będę różne różności z rozmaitych stron, blogów i portali zaliczających się do kategorii Web 2.0. Nie przedłużając - do ataku.


MySpace Polska promuje ostatnio debiutancką płytę zespołu trzydwa%UHT zatytułowaną "Lista zakupów na miesiąc maj". Przyznam się szczerze, że po raz pierwszy słyszę o tej kapeli, zaś prezentowana na MySpace'owym profilu zespołu zajawka krążka raczej nie zmotywuje mnie do jego kupna - choć nie wykluczam możliwości, że mam po prostu zbyt skrzywiony gust. Obiektywnie rzecz biorąc da się tego słuchać, więc jeśli ktoś lubi raczej nieskomplikowane popowo-liryczne rytmy, to może zaryzykować.


Nie odkryję Ameryki, jeśli napiszę, że Leinil Francis Yu, pochodzący z Filipin rysownik operuje bardzo charakterystycznym i oryginalnym stylem, dzięki któremu jego prace wyróżniają się na tle innych rysowników komiksowych. Yu współpracował w wieloma wydawnictwami komiksowymi, maczał palce m.in. w mega-giga-super-wyczepistym evencie Secret Invasion by Marvel. Na pewno warto zapoznać się z jego pracami.


A tu troszkę prywatą polecę - zapowiedź koncertu Noviki w TV Siedlce, która stała się ostatnimi czasy niezwykle popularnym memem. Czemu prywata - otóż moja skromna osoba od pewnego czasu studiuje na Akademii Podlaskiej, w Siedlcach właśnie. Co do samego filmiku... Ech, łezka się w oku kręci - to wykonanie, ta żywiołowość prezenterskiego języka, niesamowity wystrój studia i wysmakowana graficznie czołówka... Miodzio.


I coś do śmiechu - najzacniejszy portal śmiechowy w naszym kraju (odpowiedzialny m.in. za wypromowanie niejakiego Hardkora - wiecie już, kogo winić) praktycznie co chwilę publikuje różne zabawne ciekawostki. Ostatnio wpadł mi w oko fajny artykuł o fotkach z portali randkowych. Polecam ludziom szukającym w Internecie swojej drugiej połówki - jak widać, czasem można się naciąć.

Cóż, do następnego