sobota, 13 września 2008

Felieton okazjonalny - Pegasus

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/9/9a/Pegasus_console%2Bpad%2Bgame.jpg/800px-Pegasus_console%2Bpad%2Bgame.jpg
Bóg stworzył Pegasusa, by człowiek nie czuł się samotny

Przenieśmy się na chwilę do roku 1998. Wtedy to mój tata przyniósł do domu duże, kartonowe pudełko z mangowym motywem na grzbiecie. Wraz z rodzicielem, zaczęliśmy krok po kroku rozpracowywać całe okablowanie ("To zasilacz jest?" "...nie wiem.") w końcu, po kwadransie uruchomiliśmy konsolę... I się zaczęło. Tank, Mortal Combat, Super Mario Bros, Contra, Tetris... Kolejne godziny mijały a nam wciąż się nie nudziło. Od tego momentu, przez nieomal 4 lata moje życie wyglądało następująco: Powrót ze szkoły, Pegasus, obiad, Pegasus, lekcje, Pegasus, kolacja, Pegasus, mycie zębów, Pegasus, spać, (a jak rodzice już usnęli to Pegasus).

http://cache.kotaku.com/assets/resources/2008/04/super_mario_bros_javascript.gif
Kto nigdy nie grał w tę grę, nie wie, co to życie...

W końcu jednak w moim domu pojawił się komputer i boska konsola odeszła w odstawkę. Sytuacja miała się tak do, mniej więcej, połowy tegorocznych wakacji. Wtedy właśnie padła karta graficzna w moim kompie. Bez blaszaka nudziłem się setnie. W końcu, nie mając nic lepszego do roboty, odkurzyłem zalegającego w najmroczniejszych odmętach szafy Pegasusa. Odpaliłem go, nie spodziewając się niczego nadzwyczajnego - czy pegasusowe gry mogą równać się z Crysisem, Assassin Creed'em i Oblivionem?
Po ośmiu godzinach gry, kiedy zdołałem już pomyśleć o czymś więcej, niż kolejnym poziomie w Contrze, zmieniłem nieco pogląd - czy najnowsze, najbardziej wypasione gry komputerowe kiedykolwiek dorównają takim wiecznym hitom, jak Chip 'n' Dale - Rescue Rangers, Excitebike albo Legendary?

http://www.sharko.yoyo.pl/images/11.jpg
Znacie to? Jak ktoś miał ten katridż, to był kozakiem na całym osiedlu!

Jak się ta historia skończyła? Cóż, zagrywałem się do drugiej w nocy, ze łzami wzruszenia na policzkach i słuchawkami na uszach ("Wyłącz ten jazgot!"). Siedziałbym dłużej, ale ojciec zagroził wykręceniem korków. Kolejne tygodnie spędzałem przed podłączonym do telewizora Pegasusem i na nowo odkrywałem wszystkie stare hity. Jako Jason z Power Rangers, pokonałem Ritę. Jako Paker W Czerwonych Gatkach uratowałem świat w Contrze. A kiedy wpadł brat ("Co robisz!") i razem zasiedliśmy do Chip & Dale 2... Żadne słowa nie oddadzą ogromu frajdy, jaki mieliśmy, przebijając się przez kolejne plansze.

http://notasueltas.files.wordpress.com/2007/10/contra2.jpg
Kiedy miało się specjalny, wypasiony kadridź 168 in 1 (patrz wyżej) można było
zwiększyć liczbę żyć do 99 i uczynić cholernie trudną Contrę Najlepszą Grą Na Świecie.


Te gry są niczym wino i nie odrzucają jak niektóre, kilkuletnie hity z Peceta. Wręcz przeciwnie - nabierana z wiekiem starodawność tylko nadaje im smaku. Teraz znów mam kompa, ale traktuję go tylko jako maszynę do pisania - bo do gier mam ukochanego Pegasusika, któremu poświęcam co najmniej trzy godziny dziennie.
Jeśli, Drogi Czytelniku, nigdy nie widziałeś na oczy tej boskiej konsoli telewizyjnej (wzorowanej na japońskim NESie), jeśli nigdy nie usiłowałeś przejść Mario, mając popsuty joypad, nie waliłeś w obudowę pięścią, nie rozkręcałeś obudowy w poszukiwaniu zagubionej pięciozłotówki - to wierz mi, straciłeś całe dzieciństwo. Na szczęście możesz to nadrobić, ponieważ w Internecie istnieją całe portale społecznościowe poświęcone "Pega-złomowi", nie nastręcza też trudności ściągnięcie emulatora i granie na komputerze, choć - powiedzmy sobie szczerze - to już nie to samo (zwłaszcza, jeśli nie macie pada). Jeśli jednak jesteś jednym z tych szczęśliwców, którzy z uśmiechem zrozumienia czytali ten tekst - pogrzebcie w starych szafach, szufladach albo komodach i wyciągnijcie swojego Pegasusa na światło dzienne - nie pożałujecie tego powrotu do przeszłości!

Kilka stron poświęconych Pegazusowi:

www.mypegasus.civ.pl
www.pegasus-gry.com
www.onlypegasus.fora.pl

17 komentarzy:

Anonimowy pisze...

wykop efekt

Anonimowy pisze...

kolejny kretyn...

Anonimowy pisze...

pozdrawiam wykop

Anonimowy pisze...

Miałem ten cardrige ale przeszedłem też Contre bez straty żadnego życia raz w mi się taki wyczyn udał n lat temu jakoś

Anonimowy pisze...

ja wiem co to znaczy.. ja wiem ;-)
a kartridża z możliwością 99 zyć w contrze zazdroszczę ;<

Anonimowy pisze...

wszystko fajnie ale linkujesz gówniane strony ;) jakies forum z 2 postami itp.

http://www.nesforum.e9.pl/

Anonimowy pisze...

wspolczuje tak smutnego i ubogiego dziecinstwa... sorki ale tez zagrywalem sie na pegasusie, pozniej PC ale nie byla to najwazniejsza rzecz w moim dziecinstwie.

Anonimowy pisze...

ooooo tak, Pegasus...

Tyle świetnych gier, Contra, klasyczna, oraz te wszystkuie kolejne (ostatnia była z tego co pamietam w rzucie izometrycznym). Jakaś podróbka Fify, boisko też tak z ukosa ;-). No, ae to późniejsze.

Ze starych, to pewnie duck hunting, not i chyba jedyna gra z level designem - tanki ;-), to była świetna gra multiplayer, hehe.

Anonimowy pisze...

u nas na wsi były dwa takie kartidże (mówiło się na to "dyskietki"), w tym jedna/-en bez obudowy. A pegaza mam cały czyas podpiętego do starego telewizora, jednak nie gram bo nie ma joya... a te z bazaru za 5 zeta działają góra tydzień. POZDRAWIAM starych weteranów (kurr... ja stary... 17lat i już mogę uczyć czegoś młodych). BTW pegaza zdobyłem chyba 3 lata temu, wcześniej miałem kilka podróbek (Terminator 7, PolyStation). Grał ktoś może w złotą 4 lub 5? xD

Anonimowy pisze...

Złąta piątka z Dizzy i Caveman'em rox da hauz! :)

Wiktor Cegła pisze...

Świetny tekst, łezka zakręciła mi się w oku. Ja najbardziej pamiętam kartridże po 150 gier na jednym i to, jak zawsze myślałem, że w końcu kiedyś odnajdę na nich nową. Gratulacje jeszcze raz, wrzuciłem info o tekscie na http://gamezilla.pl :)

Anonimowy pisze...

Również miałem pegasusa gdy ten tylko pojawił się w sprzedaży lecz dzięki Bogu (a raczej moim rodzicom) wychowałem się w dużej - bo 4 tys - wiosce. Wolny czas spędzałem grając w piłkę, bawiąc się z przyjaciółmi w różne, normalne dla dziecka zabawy a konsolka była tylko dodatkiem.

Wspominam ją bardzo ciepło, wiele godzin przy niej spędziłem grając w takie gry jak contra, micro machines, double dragon itp ale nie opieram na niej swojego dzieciństwa.

pzdr.

Anonimowy pisze...

Pamietacie taka gre z kucharzem co walczyl z widelcami itp? Nie pamietam jak sie to nazywalo ale bylo bosskie (nie liczac oczywiscie szlagierow pokroju Maria czy Tank-ow)! Ehh az lezka sie w oku kreci Pozdrawiam pokolenie '86!

Anonimowy pisze...

"Wzorowanym na japońskim NES'ie" ... wzorowanym... bardzo lekko powiedziane ;).

Anonimowy pisze...

pamiętam pamiętam... stare czasy gdy kumple z bloku przychodzili i razem gierzyliśmy:) a kto z Was siedział za kółkiem F1?

Anonimowy pisze...

contra,mario,prince of persia..cale dziecinstwo.ostatnio znalazlam te gry na stronce ;D nie daac bana,najpierw sprawdzic www.nintendo8.com ;)

Marcin pisze...

mypegasus.civ.pl RULEZZZZZ!!!

\m/ O.O \m/